czwartek, 2 lutego 2017

Chleb bezglutenowy gryczany z doatkiem amarantusa



W ostatnim czasie przestawiam się na jedzenie bez glutenu. Największe wyzwanie dla mnie to wypieki słodkie i chleby. Ale i tu z pomocą przychodzą książki i internet. Myślałam, że to bardzo trudne, ale jak się okazało nie taki diabeł straszy jak go malują :) Oczywiście nie obyło się bez porażek, ale najważniejsze nie poddawać się!!! Upiekłam pyszne ciasta robiłam makaron i naprawdę jest to łatwe, wystarczy parę zasad, których warto się trzymać a chleb czy ciasto zapewne się upiecze.
Zacznę o tego że chleby bezglutenowe najczęściej się zapadają, kruszą się a następnego dnia są zwyczajnie niesmaczne, ale jak upieczecie ten chleb to się mocno zdziwcie, bo nie mam nic wspólnego z tym co napisałam wcześniej. Jest mięciutki ma super skórkę i co najważniejsze następnego dnia jest smaczny.


Chleb bez glutenu:
- nie wymaga wyrabiania
- krótko mieszamy
-zawsze dajemy lekko ciepły płyn 
-polecam łącznie drożdży i proszku do pieczenia lub sody
 -drożdże zawsze muszą być jak najświeższe
- warto dodać do niego jajko lu odwar z siemiona lnianego
- musi zawsze mieć konsystencje gęstej śmietany
-podczas wyrastania przykrywamy zawsze folią, chleb wtedy nie wysycha oraz lepiej wyrasta

A teraz zapraszam na przepis :)

Składniki:
100 g maki ziemniaczanej
150 gram maki gryczanej
50 g maki amarantusowej
1 łyżka mielonego siemienia lnianego 
15 g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki miodu lub cukru 
1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli himalajskiej
250 ml mleka kokosowego lub wody (płyn musi być ciepły)
1 jajko
2 łyżki płynnego oleju kokosowego tłoczonego na zimno


Sypkie składniki wymieszać ze sobą, drożdże zasypać cukrem i ostawić na 10 minut. Po tym czasie do sypkich składników dodać jajko mleko kokosowe, drożdże i olej, dokładnie wymieszać. Całość przelać do keksówki (moja o wymiarach 25x10, można użyć 20 cm) 
przykryć folią i odstawić na ok 30 minut. 
 W między czasie zaparować piekarnik z temperaturą 200 C (mój piekarnik ma taką funkcje)*
 Włożyć chleb i piec 35- 40 minut. Zaraz po wyjęciu delikatnie odrywamy papier. Studzimy na kratce.

* jeśli nie mamy piekarnika parowego, musimy go zaparować, najlepiej zrobić to tak:
- nagrzewamy piekarnik do temperatury podaną w przepisie,
- następnie na dno piekarnika wkładamy blaszkę wypłonioną ok 2 szklankami wrzątku i nagrzewamy piekarnik ok 10 minut. Po tym czasie piekarnik jest porządnie zaparowany i możemy włożyć nasz chleb :)






poniedziałek, 23 stycznia 2017

Pasta pomidorowa z wołowiną


Tą pastę polecam tym, którzy oprócz wędliny i sera lubią urozmaicać sobie poranne śniadanie. 
Taka pasta również dobrze sprawdzi się jako przekąska na imprezie.
Oczywiście można użyć dowolnego pieczonego mięsa. Dobrze sprawdzi się wieprzowina czy kurczak.

Składniki:
250 g pieczonej wołowiny (użyłam resztek z obiadu wołowiny pulled pork)
50 g pomidorów suszonych z oleju
3-4 jogurtu naturalnego
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
100 g ogórka kiszonego

Wszystkie składniki oprócz ogórka wrzucić do blendera i zmiksować. Dodać pokrojoną w drobną kosteczkę ogórka i wymieszać. Ewentualnie doprawić solą i pieprzem.



wtorek, 13 grudnia 2016

Świąteczny chleb pszenno-żytni z bakaliami


Nie wyobrażam sobie świąt bez domowego chleba i dlatego z tej okazji powstał  przepis na chleb świąteczny z orzechami, żurawiną na zakwasie żytnim. Myślę, że nawet najbardziej zbiegani znajdą czas na upieczenie domowego pieczywa. Zwłaszcza, że nie wymaga od nas żadnego zarabiania, formowania, składnia. Wystarczy wymieszać składniki i już :) W domu zapach roznosił się wszędzie.
Oczywiście jak chcecie dać więcej nasion czy dowolnych bakalii to wszytko zależy od waszych preferencji, możecie zaszaleć :)



Składniki:
500 g maki pszennej chlebowej typ 650 lub 750
150 g bardzo aktywnego zakwasu
400-450 g letniej wody w zależności od rodzaju mąki
1,5  łyżeczki soli morskiej
2 łyżki słonecznika
2 łyżki dyni
2 łyżki żurawiny
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
2 łyżki otrębów owsianych

Wszystkie sypkie składniki wymieszać w mice dodać dodać zakwas i wodę i ponownie wymieszać tylko do połączania składników. Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć szczenie folią spożywczą. Ostawić w ciepłe miejsce na ok 3 godzin lub dłużej, chleb musi wyrosnąć do wysokości keksówki. Mój chleb wyrastał 2,5 godzin. Piec w nagrzanym piekarniku w 210 C przez 1 godzinę. Upieczony chleb pukany od spodu wydaje głuchy dźwięk. Studzimy na kratce.

piątek, 9 grudnia 2016

Pasztet drobiowy z bazylią i karmelizowanym jabłkiem


 Przepis na ten pasztet już dawno czekał na opublikowanie, 
ale gdzieś w stercie zdjęć i przepisów, całkiem o nim zapominam. A teraz jak najbardziej na czasie.
Każdy domowy pasztet choćby najbladziej suchy będzie dużo lepszy niż sklepowy.
 Ale spokojnie z tym pasztetem nie mam takiej obawy. Jest wilgotny i bardzo smaczny.
Może zagości na Waszym świątecznym stole?



 Składniki:
ok. 1 kg kruczka bez podrobów
włoszczyzna na rosół
1/2 szklanki wywaru
3 ząbki czosnku
2 gałązki tymianku
1 średnie jabłka
30 listków bazylii
2 łyżeczki masła
2 łyżeczki miodu można zastąpić cukrem
1 jajko

Kurczaka podzielić na pół wzdłuż. Z połowy kurczaka nastawić rosół. Drugą połowę, natrzeć solą pieprzem dodać gałązki tymianku, oraz dodać rozgniecione ząbki czosnku wraz w łupinach. Kurczaka upiec w piekarniku w 160 C przez około godziny. W między czasie na patelni wrzucić masło następnie dodać jabłko pokrojone w kotkę, chwilę przesmażyć, następnie dodać cukier i skarmelizować jabłko. Mięso z rosołu i pieczone obrać z kości, wrzucić do miksera dodać karmelizowane jabłko, rosół, upieczony czosnek (pozbywając się łupin). Wszytko zmiksować na gładko. Doprawić solą i pierzem znowu zmiksować gdy pasztet będzie już doprawiony dodać jajko i ponownie zmiksować. Na końcu dodać listki bazylii i wymieszać ręcznie. Masę przełożyć do keksówki wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą. Na wierzchu można ułożyć kilka listków bazylii. Pasztet wstawić do nagrzanego piekarnika 160 C przez 50 minut.


poniedziałek, 28 listopada 2016

Najlepsze kruche rogaliki!!!


Robiłam już wiele rogalików. Ale te po prostu najlepsze, kruchuteńkie!!!!!!
Największym ich sekretem jest smalec.
przepis znaleziony u Ewy


Składniki:
500 g mąki pszennej typ 500
250 g smalcu
230 g śmietany 18%
Dodatkowo:
powidła śliwkowe 
cukier puder

Śmietana i smalec z prosto z lodówki. Mąkę przesiać z szczyptą soli, następnie dodać smalec i posiekać nożem. Dodać śmietanę i wyrobić gładkie ciasto. Podzielić na 4 części. Jedną sobie zostawiamy a pozostałe wkładamy do lodówki. Rozwałkowujemy na ok 3 mm, i dzielimy na 8 trójkątów. Na brzeg ciasta nakładamy 1 łyżeczkę powideł. Muszą być gęste żeby podczas pieczenia nie wypłynęły. Zwijamy i odkładamy na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia. Postępujemy tak z pozostałym ciastem. Rogaliki nie rosną wiec można upiec dwie partie na raz. Gotowe rogaliki pieczmy w tem. 190 C przez 20 - 30 minut. Do lekkiego zrumienienia. Ciepłe posypać cukrem pudrem




środa, 23 listopada 2016

Bomka ze styropianu z instrukcją


Nic nie sprawia mi większej radości jak gdy sama mogę zrobić prezenty świąteczne, a zwłaszcza czas Bożego Narodzenia daje nam nieograniczane możliwości. Dziś przedstawiam bardzo prosty  instruktaż na efektowną bombkę. 




Potrzebujecie:
kulki styropianowe
nożyk do tapet
kolorowe tkaniny
wstążki
szpilki



Nacinamy kulkę w dwóch kierunkach o głębokości ok 1 cm. Powstają cztery równe łezki. Wycinamy szablon z papieru o centymetr większy niż łezka na kulce.




Następnie odrysowujemy na tkaninie cztery kawałki. Szpikami przymocowujemy na kulce kawałek tkaniny.





Zaczynamy pomiędzy nacięte miejsce wpychać nadmiar materiału układać ją tak, aby się nie marszczyła. Tak robimy z pozostałymi kawałkami tkaniny.
Następnie w koło przymocowujemy tasiemkę.



Na końcu wbijamy haczyk, ja ma dwa rodzaje.
 I gotowe :)  






wtorek, 22 listopada 2016

Zupa tajska z soczewicy



Zupa tajska raz, dwa, trzy, 
po pierwsze szybka 
po drugie smaczna,
po trzecie oryginala


Składniki:
50 dag cukinii (waga po obraniu i wydrążeniu)
1/2  szklanki czerwonej soczewicy
3 szalotki
2 marchewki (pokrojone w kostkę)
100 ml świeżego soku pomarańczowego
1 l domowego bulionu warzywnego
1 łyżka przyprawy tajskiej
1 łyżka miodu
2 łyżki oleju

*nigdy nie dodaje całego bulionu, wszytko zależy od tego jaką konsystencję zupy preferujecie, lepiej doleć stopniowo, niż gdyby zupa miała by być za rzadka :)

Soczewicę płukać do momentu, aż woda zacznie być czysta. Na patelni rozgrzać olej wrzucić pokrojoną w kostkę szalotkę, zeszklić. Dodać marchewkę, podusić ok. 5 minut. Następnie dodać cukinię pokrojoną w kostkę.  Całość lekko posolić i przyprawić pieprzem i przyprawą tajską, i przesmażyć 2-3 minuty. Kolejno wrzucić soczewice następnie zalać bulionem, sokiem pomarańczowym oraz dodać miód . Wszytko gotujemy na wolnym ogniu do miękkości. Następnie miksujmy na krem.