wtorek, 4 kwietnia 2017

Sałatka kuskus z mango i papryką



Za oknem zrobiło się iście wiosennie na moim balkonie bratki, niezapominajki i prymulki. Zachciało mi się równie kolorowej sałatki jak te kwiatki :) 
Idealna sałatka do słoika, do pracy. Robi się fik-mik, bez zbędnego sosu....uzależniająca :)



Składniki: (na dwie osoby)
1/2 szklanki kuskusu
100 g papryki (użyłam mini papryk)
100 g mango
100 g świeżego ogórka
duża garść świeżej bazylii
1 łyżka sezamu

Kuskus przygotować wg. instrukcji na opakowaniu. Paprykę, ogórka, mango pokroić w plasterki. Sezam podprażyć na patelni. Przestudzoną kaszę kuskus wymieszać z pokrojonymi składnikami i bazylią, posypać sezamem. Można sałatkę ułożyć warstwowo. 


poniedziałek, 20 lutego 2017

Bułeczki pszenno-razowe



Nikt nie lubi gdy bułka następnego dnia jest gumowata.
Te są dodatkiem mąki pełnoziarnistej ... można by rzec, że grahamki. Syte i chrupiące, idealne na śniadanie.


 Składniki (9-10 sztuk):
400 g maki pszennej
100 g pszennej pełnoziarnistej
20 g świeżych drożdży
250 ml letniej wody
60 ml kefiru
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
4 łyżki płynnego oleju kokosowego
1 jajko

Z drożdży, cukru, 3 łyżek maki i 1/2 szklanki wody zrobić zaczyn. Ostawić do wyrośnięcia na 15 minut. Do miski wsypać pozostałe składniki oraz zaczyn i zacząć wyrabiać. Najlepiej użyć robota z końcówką hak. Gdy ciasto wstępnie zarobimy dajemy stopniowo olej kokosowy i dalej wyrabiamy. Robotem ok. 7 minut ręcznie ok 12. Ciasto dość się klei, ale nie podsypujemy mąką. Odstawiamy do wyrośnięcia na  1-1,5 godziny.
Po tym czasie formujemy bułeczki każda ok 70-80 g, aby ciasto nie kleiło się zbyt do rąk warto je natłuszczać podczas formowania bułek. Odkładamy na papier do pieczenia i posypujemy mąką. Ostawiamy do ponownego wyrośnięcia na 25-30 minut. Po tym czasie wkładamy do nagrzanego i zaparowanego piekarnika na 190 C na 20 minut. Bułeczki lekko się zrumienią. Studzimy na kratce.


*jak zaparować piekarnik pisałam tutaj

czwartek, 2 lutego 2017

Chleb bezglutenowy gryczany z doatkiem amarantusa



W ostatnim czasie przestawiam się na jedzenie bez glutenu. Największe wyzwanie dla mnie to wypieki słodkie i chleby. Ale i tu z pomocą przychodzą książki i internet. Myślałam, że to bardzo trudne, ale jak się okazało nie taki diabeł straszy jak go malują :) Oczywiście nie obyło się bez porażek, ale najważniejsze nie poddawać się!!! Upiekłam pyszne ciasta robiłam makaron i naprawdę jest to łatwe, wystarczy parę zasad, których warto się trzymać a chleb czy ciasto zapewne się upiecze.
Zacznę o tego że chleby bezglutenowe najczęściej się zapadają, kruszą się a następnego dnia są zwyczajnie niesmaczne, ale jak upieczecie ten chleb to się mocno zdziwcie, bo nie mam nic wspólnego z tym co napisałam wcześniej. Jest mięciutki ma super skórkę i co najważniejsze następnego dnia jest smaczny.


Chleb bez glutenu:
- nie wymaga wyrabiania
- krótko mieszamy
-zawsze dajemy lekko ciepły płyn 
-polecam łącznie drożdży i proszku do pieczenia lub sody
 -drożdże zawsze muszą być jak najświeższe
- warto dodać do niego jajko lu odwar z siemiona lnianego
- musi zawsze mieć konsystencje gęstej śmietany
-podczas wyrastania przykrywamy zawsze folią, chleb wtedy nie wysycha oraz lepiej wyrasta

A teraz zapraszam na przepis :)

Składniki:
100 g maki ziemniaczanej
150 gram maki gryczanej
50 g maki amarantusowej
1 łyżka mielonego siemienia lnianego 
15 g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki miodu lub cukru 
1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli himalajskiej
250 ml mleka kokosowego lub wody (płyn musi być ciepły)
1 jajko
2 łyżki płynnego oleju kokosowego tłoczonego na zimno


Sypkie składniki wymieszać ze sobą, drożdże zasypać cukrem i ostawić na 10 minut. Po tym czasie do sypkich składników dodać jajko mleko kokosowe, drożdże i olej, dokładnie wymieszać. Całość przelać do keksówki (moja o wymiarach 25x10, można użyć 20 cm) 
przykryć folią i odstawić na ok 30 minut. 
 W między czasie zaparować piekarnik z temperaturą 200 C (mój piekarnik ma taką funkcje)*
 Włożyć chleb i piec 35- 40 minut. Zaraz po wyjęciu delikatnie odrywamy papier. Studzimy na kratce.

* jeśli nie mamy piekarnika parowego, musimy go zaparować, najlepiej zrobić to tak:
- nagrzewamy piekarnik do temperatury podaną w przepisie,
- następnie na dno piekarnika wkładamy blaszkę wypłonioną ok 2 szklankami wrzątku i nagrzewamy piekarnik ok 10 minut. Po tym czasie piekarnik jest porządnie zaparowany i możemy włożyć nasz chleb :)






poniedziałek, 23 stycznia 2017

Pasta pomidorowa z wołowiną


Tą pastę polecam tym, którzy oprócz wędliny i sera lubią urozmaicać sobie poranne śniadanie. 
Taka pasta również dobrze sprawdzi się jako przekąska na imprezie.
Oczywiście można użyć dowolnego pieczonego mięsa. Dobrze sprawdzi się wieprzowina czy kurczak.

Składniki:
250 g pieczonej wołowiny (użyłam resztek z obiadu wołowiny pulled pork)
50 g pomidorów suszonych z oleju
3-4 jogurtu naturalnego
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
100 g ogórka kiszonego

Wszystkie składniki oprócz ogórka wrzucić do blendera i zmiksować. Dodać pokrojoną w drobną kosteczkę ogórka i wymieszać. Ewentualnie doprawić solą i pieprzem.