wtorek, 25 marca 2014

Tort tiramisu






W zeszłym tygodniu obchodziłam urodziny, więc musiał być tort :) Ten był naprawdę przepyszny i szybki, a efekt... przerósł moje oczekiwania. Cała rodzinka się nim zajadała, a najbardziej smakował mojej córci, która skomentowała krótko: „pyśny jest ten tort mamusiu”

Biszkopt pieczemy wg przepisu, który znajdziecie tutaj, studzimy i kroimy na trzy części. Ja użyłam tortownicy o średnicy 24 cm.

Krem:
500 g serka mascaropne,
330 ml śmietanki 30%,
3 łyżki cukru pudru,
1 filiżanka mocnego naparu z kawy,
3 łyżki likieru amaretto,
kakao do posypania,
biszkopty podłużne (Biscotto savoiardo, Ladyfinger (biscuits) do obłożenia boków tortu.

Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem, a gdy będzie dobrze ubita, dodajemy serki mascarpone i delikatnie na najniższych obrotach miksujemy do połączenia składników.
Do ostudzonej kawy wlewamy amaretto i nasączamy pokrojone biszkopty. Na pierwszy biszkopt nakładamy krem i posypujemy kakao (ja suto obsypuję)... i tak samo następne warstwy. Zostawiamy odrobinę kremu, którym smarujemy boki, do których z kolei przykładamy  biszkopty. Tort schładzamy przez minimum 3 godziny. Najlepiej smakuje następnego dnia :)



7 komentarzy:

  1. Cudnie wygląda, musiał smakować bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mistrzostwo świata! Marnujesz się zawodowo, Kobieto :) !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za tak miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. te kawałki z dwoma paluszkami biszkoptowymi wyglądają jak zajączki :p
    świetny tort, gratulacje!

    OdpowiedzUsuń